sobota, 25 sierpnia 2012

Melisy mi potrzeba



Melisy albo innego alkoholu mi brak. Na trzeźwo, to ja chyba tego remontu nie przetrzymam. No normalnie i nawet legalnie można by móc zwariować. Bajzel tu i tam, ale bardziej tu. A w nosie mam. Idę jakąś pijaną śliwkę poszukać...


7 komentarzy:

  1. E tam, gadanie.Piękna będzie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Marta.Ty to mnie po prostu rozwalasz swoim optymizmem:)

      Usuń
  2. Świetny blog, nie ma jak remont to jest prawie jak dieta cud. Zapraszam do mnie na http://www.mybeauty-myfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, na pewno zjawię się z rewizytą

      Usuń
  3. Sama niedawno przeżywała to samo dlatego doskonale Cię rozumiem! W chwilach zwątpienia wyobrażałam sobie efekt końcowy i czułam wtedy napływ nowej energii, kto wie może i Tobie pomoże?
    A tak przy okazji, muszę powiedzieć, że prowadzisz bardzo estetycznego bloga, bardzo przyjemnie się go przegląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba posłucham Twojej dobrej rady, a za komplement bardzo dziękuję.

      Usuń