Dawno nie było przepisu na kawę, a przecież nazwa bloga zobowiązuje. Dlatego też dzisiaj postanowiłam przedstawić Wam mój ulubiony przepis, do którego nawiązuje motto na moim blogu. To właśnie o kawie po arabsku mówi się, że powinna być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł i słodka jak miłość. Cała tajemnica smaku tkwi w odpowiednio dobrym rodzaju kawy. Musi ona mieć moc, silny aromat i najlepiej lekko słodkawy smak. Często zmieniam mieszanki kaw, aby dobrać ten odpowiedni, do rodzaju przygotowywanej kawy. Innej używam do espresso, innej do cappuccino. Mocnej i wyraźnej, do kawy po arabsku.Tym razem użyłam mieszanki 80% Arabiki i 20% Robusty zamkniętej w wyjątkowo eleganckim opakowaniu o nazwie Cafe Liegeois "Magnifiko"1, której pełną charakterystykę oraz możliwość zakupu znajdziecie tutaj: https://www.przyjacielekawy.pl/kawa-ziarnista-cafe-liegeois-magnifico-1kg
Jest to kawa ziarnista, która dzięki samodzielnemu mieleniu, uwalnia cały aromat dopiero podczas jej przygotowywania. Zresztą parzenie kawy,to cała magia. Kilka ziaren pięknie palonych, młynek, cudowny aromat, którym napełnia się powoli cały dom...
Ja miałam przyjemność przetestowania tej mieszanki, dzięki firmie Przyjaciele kawy, z której ofertą możecie zapoznać się tutaj: https://www.przyjacielekawy.pl/
KAWA KORZENNA PO ARABSKU:
2 porcje
- 4 łyżeczki kawy
- 4 łyżeczki cukru
- 4 ziarna podprażonych ziaren kardamonu
- 1 ziarno goździka
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- miedziany tygielek
Kawę mielimy razem z ziarnami`kardamonu i goździkiem. Umieszczamy mieszankę w tygielku. Dodajemy cukier i cynamon. Zalewamy zimną wodą i stawiamy na palniku. Podgrzewamy, nie mieszając, na niewielkim ogniu, niezbyt szybko, do momentu, aż kawa zacznie się podnosić do górnej krawędzi tygielka. Zdejmujemy naczynie z palnika. Rozlewamy kawę do dwóch małych filiżanek, a tygielek stawiamy obok. Pijemy małymi łyczkami, dolewając powoli pozostałą w tygielku kawę.