czwartek, 6 lutego 2014

TOFFIFE - DOMOWE ŁAKOCIE NA WALENTYNKI







Bardzo lubimy małe kuleczki z orzechem w środku. Zapewne większość z Was również. Są małe, poręczne i tak łatwo dzielić się nimi z innymi. Toffife nie jest trudne w przygotowaniu, a przyjemność wielka, tym bardziej, że przed nami Walentynki i można takim własnoręcznie przygotowanym słodkim małym co nieco zrobić komuś miłą niespodziankę.


TOFFIFE:

  • 100g masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1/2 tabliczki czekolady deserowej
  • orzechy laskowe
  • dowolne foremki po pralinkach lub silikonowe foremki do kostek lodu
Do rondelka z grubym dnem wkładamy masło i lekko je podgrzewamy, aby się rozpuściło. Następnie wsypujemy cukier oraz wlewamy śmietankę. Zwiększamy ogień i doprowadzamy do wrzenia co jakiś czas mieszając. Kiedy masa zacznie się dość mocno gotować staramy się ją mieszać, jeśli nie ciągle, to przynajmniej bardzo często. Z upływem czasu nasza masa krówkowa zacznie się robić coraz gęstsza i ciemniejsza. Gotujemy do momentu uzyskania pożądanego przez nas koloru. U mnie trwało to 35min. Foremki po kupnych łakociach - czy to oryginalnych toffife, czekoladkach czy nawet silikonowe foremki do kostek lodu napełniamy do połowy masą krówkową a następnie zanurzamy w niej po jednym obranym orzechu laskowym. Tak przygotowane foremki z masą wstawiamy do lodówki na około 1/2 - 1 godziny.
W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej lub mikrofalówce. 
Po zastygnięciu foremek z masą krówkową z orzechami, wyjmujemy je z lodówki i dopełniamy je płynną czekoladą. Wstawiamy z powrotem do lodówki do całkowitego zastygnięcia.





22 komentarze:

  1. Piękne! I świetny pomysł na swojskie i domowe toffife :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjny pomysł i w cale nie taki trudny;)

    OdpowiedzUsuń
  3. genialna jesteś:) wyglądają identycznie jak oryginał:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wszystkie jesteśmy, tylko niektóre jeszcze w to nie uwierzyły:) Mimo to bardzo dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  4. O rety, wyglądają jak prawdziwe;):) Na pewno je zrobię!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za taki cudny pomysł :-) wykorzystam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  6. tez się do nich przymierzam, ale ciagle zapominam:D nawet gdzieś przepis zapisałam:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super!
    W końcu będę miała toffifi bez czekolady!
    Bo przecież czekolada nie jest tu obowiązkowa, prawda?;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście, że nie. Można zalać foremkę do pełna masą krówkową. Ty decydujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojoj tę słodkość mogę jeść i jeść. Uwielbiam ! Fajna propozycja, do zrobienia :) !

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam je! Muszę sam zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają zupełnie jak oryginalne, ale zdolna jesteś :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała propozycje, lepsze niż kupne :))

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie to wymyśliłaś :) wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł na walentynki. Sama mam zamiar zrobić pralinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wierzę, wyglądają jak oryginalna, ale wymyśliłaś gratki

    OdpowiedzUsuń
  16. I sama to wymyśliłaś? Gratuluję, ja to nie mam, niestety, takich pomysłów :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. ŚWIETNY POMYSŁ - JA ROBIŁAM KIEDYŚ Z GALARETKĄ ALE Z ORZESZKIEM - NIGDY .REWELACJA

    OdpowiedzUsuń
  18. O nieee, do tej pory kontrolowałam się z powodu ceny , teraz gdy moge je robić będę je jeść nie kontrolowanie a to nie dobrze, bardzo niedobrze :) Wielkie dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń